Firmy developerskie frontem do klienta

We Francji nie zdarzają się przypadki, żeby klient, który wpłacił developerowi pieniądze na dom lub mieszkanie, w ogóle tych nieruchomości nie zobaczył. Przez lata prawo tak się udoskonaliło, że jednocześnie chroni klienta i developera. Sporą rolę w tej ochronie spełniają banki, które ubezpieczają wszelkie inwestycje. Gdyby z jakiegoś powodu dany developer nie mógł się wywiązać z umowy, jego rolę przejmuje bank, który doprowadzi do szczęśliwego finału. Jeśli klient podpisze już umowę z firmą developerską, w której będzie określona cena przyszłego domu, nigdy się ona już nie zmieni. Nawet gdyby wystąpiły jakieś nadzwyczajne problemy, na pewno nie będzie nimi obarczany klient. Większość osób finansuje swoje marzenia o domu z kredytów bankowych. Niezwykle rzadko zdarza się sytuacja, kiedy ktoś kupuje dom za gotówkę. Rzeczą niezmiernie ciekawą jest to, że wszystkie domy we Francji, które nie mają więcej niż 120 metrów nie muszą być budowane na podstawie projektu. Wystarczy sam szkic przyszłego domu.