A jednak własny dom

A jednak własny dom

Poszukiwanie miejsca pod budowę domu całorocznego, który jednocześnie zapewniałby mieszkańcom spokój i ciszę, nie jest na pewno sprawą łatwą. Mowa oczywiście o mieszkańcach, którzy swoje życie zawodowe związane mają z pracą w dużym mieście i jako miejsce zamieszkania wybrali nie typowe miejskie mieszkanie lecz własny dom. Ceny gruntów na terenie miasta są zazwyczaj bardzo wysokie, a i tak znalezienie działki budowlanej jest raczej trudne. Najprościej jest kupić działkę na terenach podmiejskich wydzielanych przez miasto pod budowę osiedli domów jednorodzinnych. Jednak takie osiedla są na ogół ujednolicone pod względem architektonicznym i zwolennicy bardzo oryginalnych projektów nie zawsze są w stanie zgodzić się na rezygnację z indywidualnego, odrębnego wyglądu swojego przyszłego domu na rzecz podporządkowania się wymaganym dla danego osiedla standardom. Działka pod budowę takiego miejsko-podmiejskiego domu powinna być na tyle obszerna, aby spokojnie dało się na niej pomieścić nie tylko wygodny garaż, ale i funkcjonalny budynek gospodarczy. Miłośnicy prac ogrodniczych muszą mieć wygospodarowaną powierzchnię na ogród, miejsce, gdzie spokojnie będą mogli oddawać się swojej pasji, a ideałem byłoby znalezienie kawałka terenu także pod ogród zimowy – oranżerię. Niezwykle ważnym aspektem wyboru miejsca do zamieszkania jest sąsiedztwo. Gdy buduje się całe nowe osiedle, nie ma się za bardzo wpływu na to, kto będzie mieszkał obok. Kiedy jednak teren pod budowę znajduje się pomiędzy działkami już zasiedlonymi, istnieje możliwość , a nawet konieczność zorientowania się, jacy ludzie stanowić będą sąsiedztwo nowego domu. Zwrócić należy uwagę na to, czy w pobliżu wybranego pod budowę terenu nie funkcjonuje jakaś uciążliwa firma, typu hodowla zwierząt lub zakład produkcyjny stosujący  głośno pracujące urządzenia i maszyny. Niepożądanym sąsiedztwem spokojnego domostwa może być nawet wydawałoby się tak bezpieczna i spokojna firma,  jak piekarnia. Zapachy rozchodzące się wokół piekarni  kojarzą się bardzo dobrze, ale ciągle dymiący komin piekarnianych pieców i ruch samochodów dostawczych całą dobę – już znacznie gorzej. Lepiej więc nawet kilkakrotnie zmienić decyzję o wyborze działki pod wymarzony dom, niż utknąć w miejscu o przykrych mankamentach.